Bolące stawy

Flower

Pytania i odpowiedzi. Dział porad bezpośrednich.

Jako, że pojawiło się dość ważne pytanie w formularzu kontaktowym, postanowiłem utworzyć nowy dział, w którym Czytelnicy będą mogli zadawać pytania niekoniecznie bezpośrednio związane z treścią poszczególnych artykułów, lecz dotyczące zdrowia stawów. Ze swej strony będę się starał w miarę możliwości i posiadanej wiedzy – odpowiadać na nie.
Oto treść wypowiedzi nadesłanej przez naszego Czytelnika:

Witam.
Bardzo prosze o skuteczne porady i wskazówki odnośnie nieszczęsnych moich pleców.
Trenuję piłkę nożną w Łódzkim Klubie Sportowym. Mam 16 lat i od sierpnia problemy ze stawami krzyżowo-biodrowymi. Cały lipiec trener dał nam wolne byśmy odpoczęli więc wyjechałem sobie na działke, wróciłem i wznowiliśmy dość mocno treningi. Nagle poczułem takie jakby kłucie jakiś ból w prawym stawie krzyżowo-biodrowym. Pomyślałem że to nic wielkiego, ponieważ miałem już coś takiego wcześniej tyle że nie konsultowałem to z nikim gdyż ból bo paru minutach no góra godzinach przechodził i nie było śladu. Tym bardziej że moi koledzy z drużyny mieli taki sam problem. Jednak tym razem było inaczej, ból nieustępował a mijały dni. 9 sierpnia wyjeżdzaliśmy na obóz wyjechałem z drużyną bo stwierdziłem że minie ból. Cały obóz nie trenowałem tylko siłownia, basen albo luźne bieganie gdyż nic innego nie byłem w stanie zrobić. Byłem załamany. Po obozie trener kazał mi iść do rehabilitanta. Ten rehabilitant powiedział że to staw krzyżowo-biodrowy i odblokował mi go jakimś chwytem w 5 sekund. Było super przez tydzień. Fizjoterapeuta jednak uprzedzał mnie że będzie mogło to wrócić. No więc poszedłem do niego z powrotem i on powiedział że mam za słaby brzuch żeby trzymały mi stawy. No to przez cały wrzesień i październik zacząłem wzmacniać brzuch. Pod koniec października okazało sie jeszcze że jestem zbyt przykurczony żeby grać w piłke i muszę sie rozciągać by odciążyć plecy (chodzi tutaj o zginacze bioder). No więc rozciągam to od listopada do teraz po conajmniej 1 godzine codzień kładąc się na biórko przyciągając ugiętą noge do klatki piersiowej a drugą do ziemii. Oczywiście robie też inne ćwiczenia rozciągające. Rehabilitant co chwile pyta sie mnie jak jest no ale niestety jeżeli zaczynam trenować żeby sprawdzać czy jest lepiej to okazuje sie że nie, albo poprostu myśle że jest bo prawie wogule mnie nie boli przez 2, 3 dni i znowu wraca mimo że sie rozciągam cały czas. Naprawde nie wiem już co robić byłem u ortopedy i zrobił rendgen było ok więc powiedział bym chodził do rehabilitanta i będzie superowo. Radiolog który robił mi tomografie odcinka lędzwiowego również nic nie zauważył i powiedział że będzie ok jeżeli będe chodził do rehabilitanta. no ja chodze i czekam cierpliwie ale już mnie to denerwuje bo niemoge zacząć grać w piłke a wielcy uczeni lekarze nie mogą mi pomóc. Nie wiem może robie coś źle w tych ćwiczenia w każdym razie jestem przekonany że chodzi tu o ścięgna czy mięśnie bo jak np. wyprostuje plecy i usiąde tak prosto z nogami wyprostowanym to aż tak ciągną te nieszczęsne plecy czy stawy krzyżowo-biodrowe ;(. W każdym razie bardzo serdecznie prosze o jakieś wskazówki rady wizyta będzie chyba niemożliwa bo jestem z Łodzi. Z góry dziękuje

Od razu rzuca się w oczy, że przyczyną dolegliwości jest najprawdopodobniej zaburzenie struktury balansu siłowego w tym obszarze. Zbyt jednostronny trening i zbyt wczesna specjalizacja, to dość częste błędy popełniane przez trenerów w wielu sportach. Fakt, że koledzy skarżą się czasami na podobne objawy mocno za tym przemawia. Brak reakcji ze strony trenera, brak korekty własnej metodologii świadczy niestety o tym, że jest to człowiek niekompetentny. Więc moja pierwsza rada, zmienić trenera. Przy tym skończy się zniszczeniem zdrowia.
Rada rehabilitanta, by wzmocnić brzuch jest poniekąd słuszna. Rzecz w tym, by wzmocnić go właściwymi ćwiczeniami. Trzeba także połączyć to z ćwiczeniem przeciwstawnych partii mięśniowych, tak by uzyskać właściwą odpowiedzieć układu neuromuskularnego. To zabezpieczy przed trwałymi zmianami w układzie stawowo-kostnym.
Nie chcę od razu wgłębiać się w szczegóły. Chyba, że będziemy w tym miejscu przez przynajmniej kilka tygodni konsultowali kierunek, w jakim idzie rehabilitacja i postępy.
Na początku radziłbym wykonywać na siłowni zestaw dwu ćwiczeń. Pierwszym z nich jest podciąganie nóg w zwisie na drążku do klatki piersiowej, a drugim tzw. dzień dobry tylko z obciążeniem samego gryfu.
W pierwszym ćwiczeniu, z racji, że brzuch jest jeszcze słaby podciąga się nogi zgięte w kolanach. Ważne, by był to drążek, a nie np. drabinki, gdyż plecy nie mogą się o nic opierać. Chodzi tu o pracę stabilizującą brzucha. Przy okazji o zdjęcie napięcia z bolących stawów.
Drugie ćwiczenie łatwo znaleźć w internecie. Na początku ciężar nie powinien być duży. Sam gryf. Nogi lekko ugięte w kolanach i należy dbać o to, by kręgosłup był ustawiony w swoich naturalnych krzywiznach. Uzyskuje się to przez napięcie brzucha (nie wciągnięcie, a napięcie) oraz przez ściągnięcie łopatek. Taką postawę należy utrzymać przez cały czas trwania serii.
Oba ćwiczenia należy robić naprzemiennie. Seria jednego, seria drugiego itd. Dwa razy w tygodniu po 5 serii każdego. Na początek proponuję po 7 powtórzeń w serii. Oczywiście pracy z rehabilitantem też bym nie przerywał.
By można było coś dalej doradzać, musiałbym mieć odzew, o czym już wspominałem powyżej. Od razu dodam, że warto także pomyśleć profilaktycznie o kolanach, bowiem niewykluczone, że niebawem i w tym miejscu pojawią się problemy. Pozdrawiam.

No Responses to “Pytania i odpowiedzi. Dział porad bezpośrednich.”

  1. Luty 6th, 2012 at 19:07

    Hubert says:

    Miałem podobny problem rok temu. Dobrze wiem jak ten ból może przeszkadzać w uprawianiu sportu i jak długo trwa powrót do formy.

  2. Lipiec 19th, 2012 at 16:31

    Piotr says:

    Mój kolega miał podobny problem. Zmienił trochę dietę, dużo jeździł na rowerze + siłownia 3 razy w tygodniu. To pomogło, ale do grania w piłkę wrócił dopiero po 8 miesiacach.