Bolące stawy

Flower

Kontrowersje wokół krążenia ramion

Dwa skraje stanowiska

Co jakiś czas wybucha dyskusja na temat krążenia ramion w ramach rozgrzewki przed treningiem sportowym lub w ramach gimnastyki. Wspominałem już nieco o tym problemie, ale z racji, że ciągle powraca warto mu poświęcić nieco więcej uwagi. Wszak chodzi o zdrowie stawów barkowych. Musimy pamiętać, że są one dość czule i obok kolan najczęściej stwarzają problemy.
Jak zawsze w podobnych sprawach, zdania są podzielone. Najostrzej przebiega granica pośród ludzi czynnie uprawiających sport. Również nie można lekceważyć – a przynajmniej nie od razu – programu nauczania Akademii Wychowania Fizycznego. Już kilka podstawowych danych porównawczych wskazuje na to, że większość zainteresowanych raczej pozytywnie wypowiada się za krążeniami ramion. Takie zalecania również znajdziemy u wykładowców i absolwentów AWF-ów.
Spróbujmy przyjrzeć się sprawie bliżej…

Problemy metodologiczne badań naukowych

Najpoważniejszy kłopot polega na tym, że dotychczas nikt nie przeprowadzić szczegółowych badań dotyczących tematu naszych rozważań. Przynajmniej ja do takich nie dotarłem. Musimy też pamiętać, że dość często badania nad różnymi aspektami motoryki sportowej są już na wstępie obciążone błędami metodologicznymi. Prostym przykładem może być fakt, iż dość często bada się reakcje aparatu ruchu na obciążenia czy też wysiłek o określonej długości i intensywności na maszynach. Tymczasem ani w życiu ani w sporcie podobne ruchy nie występują, gdyż maszyny wymuszają dość często nieanatomiczne tory ruchu i eliminują pracę mięśni stabilizujących, co automatycznie fałszuje wyniki.
Wszędzie tam, gdzie chodzi o osiągnięcie realnych wyników wykorzystuje się w sporcie wolne ciężary lub po prostu własne ciało. Żaden poważny trener czy sportowiec, a nawet bardziej świadomy amator nie będzie opierał fundamentu swojego treningu na maszynach. Tymczasem badacze kierują się na wstępie określonymi stereotypami zaczerpniętymi z wizji snobistycznej siłowni. Zapewne także odgrywa tu rola sponsoringu producentów maszyn, na których wykonuje się badania. Musimy być w tej sprawie realistami!
Problemów metodologicznych jest znacznie więcej, gdy chodzi o badania nad motoryką i aparatem ruchu, ale tu nie będę się nad nimi nadmiernie rozwodził. Dodam tylko, że we współczesnym sporcie zawodowym pogoń za wynikiem za wszelką cenę również przeczy zasadzie – sport to zdrowie. To zaś oznacza, że każdy kto sportem chce to zdrowie poprawić nie powinien czerpać wzorców z mistrzów wyczynu.

Nie wszystko co można – robić trzeba! Luzy anatomiczne.

Powinniśmy się raczej zastanowić skąd właściwie pojawił się problem. Dlaczego absolwenci AWF bezkrytycznie zalecają swoim wychowankom na lekcjach wychowania fizycznego owe krążenia?
W tym miejscu muszę już opowiedzieć się po którejś ze stron sporu. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wykonywania krążeń ramion. Tak wiec, może nie do końca obiektywnie spróbuję wyjaśnić podejście oficjalne i jego przyczyny.
Zwykło się przyjmować, że wyćwiczony i w pełni sprawny organizm człowieka powinien charakteryzować się rozciągniętymi i silnymi mięśniami oraz maksymalną ruchomością wszystkich stawów. Wychodząc z tego stanowiska uznaje się, że każdy ruch, który wykonać można – wykonywać należy. Nasze ciało jest wysoce funkcjonalne. Z jednej strony możemy je wytrenować do podnoszenia wielkich ciężarów, niejednokrotnie znacznie przewyższających jego własną wagę, a z drugiej potrafimy nauczyć się perfekcyjnych ruchów manipulacyjnych, czego klasycznym przykładem jest praca zegarmistrza.
Takie ciało ukształtowało się w długim procesie ewolucji. Zawsze też natura zostawia sobie pewien margines błędu, coś co nazywam luzem anatomicznym. Pewną nadwyżką funkcjonalną. Oznacza to, iż niekiedy zakres naszych możliwości ruchowych przekracza zakres tego co jest dla nas zdrowe i wskazane.

Trzy najczęściej nadużywane ruchy

Na poczekaniu mogę tu wymienić trzy nadużywane ruchy, które nie tylko nikomu zdrowia nie poprawią, ale wręcz mogą je pogorszyć. Pierwszym z nich jest opisywane krążenie ramion. drugim kucanie, w którym kolana idą znacznie do przodu (ten problem opisywałem dokładniej przy okazji przysiadów), wreszcie trzecim są spięcia brzucha tak obecnie modne i polecane przez beztroskich i nieodpowiedzialnych trenerów w klubach fitness.
Gdy od czasu do czasu zdarzy nam się wykonać takie ruchy w życiu i ogólnie nie mamy kłopotów ze stawami czy kręgosłupem – nic się nie stanie. Jeśli nabierzemy podobnych nawyków, zaczniemy wręcz ćwiczyć w ten sposób, prędzej czy później zniszczymy sobie stawy i kręgosłup.

Brak ochrony i siła odśrodkowa

By się nadmiernie nie rozpraszać skupmy się na owych krążeniach ramion. Dla człowieka naturalnymi funkcjami ruchowymi zachodzącymi w górnych łańcuchach biokinematycznych jest pchanie, ciągnięcie lub unoszenie ramienia. To samo zachodzi, gdy chcemy czymś rzucić. Wprawdzie znany jest tzw. ruch procarza polegający na krążeniu ramienia, by wykorzystać siłę odśrodkową, ale bynajmniej nie jest to już ruch naturalny. Mowa tu o procy starożytnej, które raczej nie przypomina tej współczesnej.
Dlaczego tak mocno obstaję przy nienaturalności krążenia? W czasie tego ruchu staw się destabilizuje. Nie ma jednego płynnego ruchu, w którym moment siły jest przekazywany stopniowo z mięśnia na mięsień czy z aktonu na akton. W naturalnym ruchu stawy są chronione. Natomiast tu siła niejako przeskakuje z aktonu na akton i dochodzi do momentów, w których staw podlegający wspomnianej już sile odśrodkowej nie jest w żaden sposób chroniony aparatem mięśniowym.

Ryzykowna rozgrzewka sportowa

W tym świetle musimy uznać rozgrzewkę sportową, w której skład wchodzą krążenia ramion za poważny błąd. Nie przypadkowo sportowcy doznają tylu kontuzji. Niektórych z nich można byłoby uniknąć, gdyby trenerze mieli więcej wiedzy z anatomii i nie powtarzali bezkrytycznie błędów swoich poprzedników. Być może takim stwierdzeniem narażam się na ostrą krytykę, ale takie są fakty.
Gdy po takiej niezdrowej rozgrzewce następują silne przeciążenia stawów, czy to poprzez podnoszenie dużych ciężarów czy też dynamiczne ruchy, dochodzi do sytuacji bardzo niebezpiecznej. Nieraz widziałem i czytałem wypowiedzi osób mających problemy z barkami. Zdarzało się, że bez żadnej dodatkowej rehabilitacji, a jedynie przez zaprzestanie ruchów krążenia, czuli już po kilku tygodniach znaczą poprawę. W tym czasie bynajmniej nie przerywali nawet treningów. To powinno dawać do myślenia!

Unikać tego co szkodzi

Czasami warto sięgać po preparaty wzmacniające stawy, jednak pomogą nam o tyle o ile nie będziemy nieustannie fundować sobie ruchów, które niszczą i destabilizują nasze stawy. Pominąłem w tym artykule opis niektórych ćwiczeń tak popularnych na siłowniach, jak wyciskanie sztangi za karku czy też unoszenie gryfu do brody, by całość tekstu zbyt się nie rozrosła. Choć uważam, że trening na siłowni może wzmocnić stawy i poprawić zdrowie, to jednak tylko pod warunkiem, że będzie wykonywany mądrze.

No Responses to “Kontrowersje wokół krążenia ramion”

  1. Sierpień 14th, 2012 at 12:19

    pawel says:

    A co w przypadku pływaków?
    kraul, pływanie grzbietem przecież oni w tedy wykonują ten „nienaturalny” ruch krążenia ramion