Bolące stawy

Flower

„Komfortowe” ułożenie kręgosłupa

Leżenie na twardym podłożu – dobre dla kręgosłupa?

Od kiedy zacząłem się nieco bardziej interesować tematyką zdrowotną zauważyłem, że rzeczy najprostsze budzą najwięcej kontrowersji. Ludzie przyjmują wiele bardzo skomplikowanych teorii oraz hipotez, które już u samych swych podstaw obrażają zdrowy rozsądek. Wystarczy ubrać kogoś w biały fartuch lekarski, napisać „amerykańscy uczeni okryli” i już wszystko jasne. Światu została objawiona prawda ostateczna. Wystarczy jednak przeczytać kilka innych publikacji, by znaleźć inne prawdy objawione. Kłopot w tym, iż sprzeczne z przeczytanymi wcześniej.
Bardzo szybko można się pogubić w tych wszystkich badaniach i opiniach oraz uświęconych tradycją mitach zdrowotnych. Dlatego właśnie często zachęcam Czytelników do korzystania z własnego zdrowego rozsądku oraz do krytycznego myślenia. Musimy też pamiętać, że nie wszystkie badania są prowadzone całkowicie uczciwie. Czasem zaniedbuje się dodatkowe czynniki co już samo w sobie fałszuje otrzymane wyniki.
Dziś chcę przypomnieć stary mit na temat kręgosłupa. Dość często niektórzy ludzie przekonują mnie, że najlepszą profilaktyką dla kręgosłupa jest spanie na twardym podłożu. Hołdują tej teorii w jak najlepszej wierze. Tymczasem okazuje się, że bynajmniej nie mają racji.
Większość zwierząt wyścieła swoje legowiska. Także nasi przodkowie robili to samo. Jeśli nie zachodziła taka konieczność nie spali nigdy wprost na ziemi. To pierwsza wskazówka dla nas. Zastanówmy się też, czy w przypadku występowania bólów kręgosłupa sytuację poprawi leżenie na podłodze, czy też raczej te bóle się nasilą?
Odwracając całą sytuację i proces myślenia spójrzmy jeszcze na miękkie łóżka z grubymi materacami i wielkimi poduchami. Niegdyś tak modne. Tu znowu dochodzi do drugiej skrajności. też niekorzystnej dla kręgosłupa. Nigdy przesada nie jest dobra.
Jeśli naprawdę chcemy zadbać o nasz kręgosłup to powinniśmy wyszukać w miarę twarzy materac, ale jednak materac i spać właśnie na nim. Komfort kręgosłupa zapewnia takie pośrednie rozwiązanie. Nie jest dobre ani spanie w zbyt miękkiej pościeli ani też na twardym podłożu. Prosta praktyka życia pokazuje, iż mam rację.

Komunikacja masowa „dba” o nasz kręgosłup

Swoistym kretynizmem (przepraszam za dosadność wyrażenia, ale trudno to inaczej określić) było wprowadzenie w niektórych pojazdach komunikacji masowej fotelików z pozornie wyprofilowanymi krzywiznami kręgosłupa. Ktoś pewnie wziął grube pieniądze za taki projekt i jeszcze jest z siebie dumny. Przecież zadbał o zdrowe kręgosłupy pasażerów. Gdyby choć trochę przy tym pomyślał to może nie bylibyśmy teraz narażeni na skutki jego radosnej twórczości.
Jeśli przebywamy w pociągu czy autobusie nieco dłużej, to lepiej dla naszego kręgosłupa będzie usiąść. Rzecz jasna pod warunkiem, że są wolne miejsca. To też wygląda różnie. Jednak gdy skorzystamy z takich profilowanych krzesełek szybko zrozumiemy, iż wpadliśmy w pułapkę. Projektant nie skorzystał z daru zdrowego rozsądku i nie pomyślał o tym, że ludzie mają różne proporcje ciała i różny wzrost. Narzucanie wszystkim tego samego profilu jest podejściem pseudonaukowym i szkodliwym. Nawet ktoś bardzo zdrowy szybko może poczuć w kręgosłupie skutki tego dobrodziejstwa. Twarde plastikowe krzesełko tym bardziej sytuacji nie poprawia.
Długo można pisać na temat podobnych pomysłów. Choćby ciekawy fakt wskazujący na to, że projektanci zapomnieli, że pasażerowie mają też nogi, które gdzieś powinny się zmieścić. Wiemy, że chodzi o to, by „wcisnąć” do środka jak najwięcej ludzi. Łatwiejsze to niż dodanie kilku wagonów czy autobusów. Stare tłumaczenie, że nie ma pieniędzy zawsze ostatecznie odbija się na naszym zdrowiu. Czy na pewno tłumaczy opisane przejawy braku rozsądku?

Comments are closed.