Bolące stawy

Flower

Przykurcze mięśni

W przypadku poważnych chorób układu nerwowego…

Obok zachwianego balansu siłowego istotnym czynnikiem mogącym osłabiać stawy są przykurcze mięśni. Nierzadko dwa te czynniki są z sobą powiązane. Przykurcze mięśni kojarzymy często z poważnymi chorobami. Zwłaszcza z ograniczeniami ruchowymi wynikającymi z różnorakich porażeń mózgowych, czy chorób jak polineuropatia. Nie wchodzą w zawiłą terminologię medyczną i opisy poszczególnych schorzeń, możemy powiedzieć, że do przykurczów tych dochodzi na skutek zachwiania równowagi pomiędzy impulsami nerwowymi. Przewaga impulsów hamujących prowadzi do przykurczu mięśnia i spastyczności.
Trzeba także zdawać sobie sprawę, że zarówno poszczególne przypadki porażeń mózgowych, jak i uszkodzeń w obrębie obwodowego układu nerwowego nie są sobie równe. Wszystko zależy od miejsca uszkodzenia, od jego siły, od indywidualnych zdolności przejęcia pewnych funkcji przez inne nieuszkodzone komórki nerwowe itd. Czasami od tego, jak bardzo chory stara się poprawić swój stan.
Świadomie opisuję to bardzo pobieżnie. Tego typu schorzenia wymagają stałej współpracy z lekarzem i rehabilitantem. Próby szczegółowego doradzania w takim zakresie przez internet, byłoby skrajnym przykładem nieodpowiedzialności. Obok czynnego i biernego rozciągania, mamy szereg zabiegów fizjoterapeutycznych, wzbudzanie impulsów za pomocą kilku rodzajów prądów elektrycznych itd. Niemniej wzmianka ta jest konieczna, byśmy mieli jakiś obraz całości i złożoności omawianych zjawisk.

Może czas przerwać lekturę?

Jednak myliłby się ten, kto uważa, że przykurcze mięśni dotykają tylko osób z opisywanymi powyżej poważnymi chorobami. Nie. Można pokusić się o stwierdzenie, że znacznie mniej osób uskarżałoby się na bóle stawów i kręgosłupa, gdyby na czas zadbały o likwidację przykurczów.
Wszystko jest z założenia proste. Im mniej się ruszmy i gorsze mamy nawyki ruchowe, tym łatwiej o przykurcze. Cały czas oczywiście mówię tu o lekkich przykurczach. Wszystkie poważniejsze przypadki wymagają, by w tym momencie przerwać lekturę i udać się na dokładne badania lekarskie. Być może ja stracę kilku Czytelników, ale Ty uchronisz się przed poważną chorobą. Bowiem mocne przykurcze są sygnałem, że być może mamy do czynienia z jakąś niezdiagnozowaną chorobą układu nerwowego.

Niezauważalne wady postawy

Takie przykurcze i osłabienie niektórych mięśni nie zawsze będzie dotyczyło kończyn. Tu łatwo się zorientować. Jednak bywa i tak, że przykurczone zostają mniejsze grupy mięśni, na które nie zwracamy na co dzień uwagi. W tej sytuacji ich antagoniści pracują w pozycji nadmiernego rozciągnięcia. To powoduje nierówne napięcia w stawach oraz stopniowe skrzywienia kręgosłupa. Klasycznym przekładem powszechnej patologii ery komputerowej są rozsunięte na bok łopatki i przykurcz mięśni piersiowej.
Ta wada co ciekawe ma wpływ nie tylko na kręgosłup. U mężczyzn będzie powodowała złudzenie, że klatka jest mniejsza i jakby nieco zapadnięta. Sporo pań, u których nieustanną troskę wzbudza zbyt mały biust zdziwiłoby się, gdyby je uświadomić, że przywrócenie prawidłowej postawy sprawiłoby, iż biust byłby wizualnie większy o przynajmniej dwa numery. O mało atrakcyjnym garbie już nie wspominam!

Przykłady ćwiczeń rehabilitacyjnych

Jeśli pragniemy cieszyć się zdrowym kręgosłupem i stawami, to na początek potrzebujemy dokładnie przeanalizować sylwetkę i sprawdzić, czy gdzieś nie ma lekkich przykurczów i czy kręgosłup pracuje zgodnie ze swoimi naturalnymi krzywiznami.
Przykurcze na pewno należy rozciągać. Jednak trzeba pamiętać o kilku sprawach. Musi to być łagodne rozciąganie. Nigdy nie na siłę. Nie wolno doprowadzać do bólu. Najlepiej rozciągać się raz dziennie o podobnej porze. Nie chodzi jednak o rozciąganie całego ciała. Na tym etapie rozciągamy tylko mięśnie przykurczone, a unikamy rozciągania ich antagonistów.
Jest to niezwykle ważne ze względu na omawiany niedawno balans siłowy. Musimy skorygować wadę, a nie ją pogłębiać. Niewłaściwe rozciąganie może także wyrządzić wiele szkód. Potrzebna jest cierpliwość i regularność.
Weźmy przykład rozciągniętych łopatek na boki. W tym wypadku najważniejsze będzie częste mocne ściąganie łopatek ku sobie, tak aż wejdzie nam to w nawyk. Jednocześnie staramy się rozciągać mięśnie klatki piersiowej. Jednak zawsze musi to być rozciągnie bilateralne a nigdy nie unilateralne. Czyli nie wolno najpierw rozciągać prawej strony, a potem lewej, lecz obie równocześnie. W przeciwnym wypadku organizm będzie rekompensował naciąg w taki sposób, iż mogą pojawić się nowe wady kręgosłupa.
Najprościej rozciągać się w tym wypadku przy pomocy futryny od drzwi. Stajemy przed futryną, opieramy się oboma rękami i przesuwamy korpus do przodu zginając jednocześnie do opory ramiona. Cały czas skupiamy się na tym, by łopatki były mocno ściągnięte ku sobie.
Czasem może być konieczne przy zbyt rozsuniętych łopatkach ćwiczenie na mięśnie zębate przednie. Konieczna do tego jest lekka sztanga i skośna ławeczka. Wygląda to tak. Mięśnie zębate mają przyczepy u dołu łopatek i gdy są silne mogą pomóc w ich ściągnięciu, gdyż dociskają je do klatki piersiowej.
Proszę jednak pamiętać, że wskazuję tylko na pewne możliwości i nie należy moich opisów traktować, jako szczegółowego planu rehabilitacji. Taki plan najlepiej układać z udziałem rehabilitanta lub doświadczonej osoby orientującej się w anatomii. Ja tylko pokazuję pewne możliwości i daje wskazówki tym, którzy nie mają szczęścia do służby zdrowia.

O rozciąganiu przed treningami i meczami

Na koniec muszę obalić jeszcze jeden mit związany z rozciąganiem. Pamiętacie nauczycieli WFu i trenerów nakazujących rozciąganie przed ćwiczeniami? Jeśli tak, to czas o nich zapomnieć. Generalnie nigdy nie rozciągamy się przed innymi ćwiczeniami sportowymi. Zawsze po nich. Niezależnie czy to będzie bieganie, gra w piłkę, czy dźwiganie ciężarów. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja wyraźnego nakazu lekarza, który przygotuje Wam specjalny plan rehabilitacji. Jednak nawet w takim planie nie znajdziecie po rozciąganiu żadnych intensywnych ćwiczeń.
Być może za jakiś czas pojawią się pod tym artykułem komentarze krytyczne, bo rozciąganie przed meczami jest ciągle w modzie pośród trenerów piłki nożnej. Nie przypadkiem potem dochodzi do tylu kontuzji i uszkodzeń stawów w tym sporcie. To poważny błąd metodologiczny! Właściwa kolejność także chroni stawy.
Osobnym tematem jest rozciąganie ekstremalne czy EQI, ale to już raczej wiąże się ze sportami wyczynowymi i nie jest zalecane przed całkowitym uporaniem się z przykurczami.

Tags: , ,

No Responses to “Przykurcze mięśni”

  1. Styczeń 23rd, 2011 at 09:57

    Dobrze, ze tu zagladasz - hobby-strefa.com.pl » Przykurcze mięśni says:

    […] wykonawstwa. Sami sobie ich nie zrobimy. Z drugiej strony jednak, jak już wspomniałam, przykurcze mięśni często są skutkami naszych własnych zaniedbań i to one, w wielu przypadkach, odpowiadają za […]