Bolące stawy

Flower

Bóle kręgosłupa

Siedzący tryb życia

Nie tylko bóle stawów dokuczają wielu ludziom, którzy jeszcze długo powinni cieszyć się młodością. W tym wypadku pomóc może glukozamina, choć należałoby też zmienić sposób odżywiania i podjąć jakąś odpowiednio dobraną aktywność ruchową. Jeszcze gorzej wygląda jednak sprawa z bólami kręgosłupa. Ludzi, którzy obecnie mogą poszczycić się zdrowym kręgosłupem jest naprawdę niewielu.
Do pewnego stopnia można zrozumieć problemy ze stawami lub kręgosłupem po pięćdziesiątym roku życia, choć i tu zwykle wychodzą lata zaniedbań dietetycznych i niewłaściwe nawyki ruchowe, a co za tym idzie pogłębiające się wady postawy. Takich problemów nawet w tym wieku powinno być niewiele i mogą dotyczyć jedynie ludzi z wadami wrodzonymi. Nawet te można było wcześniej jakoś wyleczyć lub przynajmniej zminimalizować. Jednak obecnie na stawy i kręgosłup narzekają już ludzie w wieku lat 25-30.
Przyczyny są te same. W dobie obecnej wszystko przyspieszyło, gdyż jakość jedzenia jest coraz gorsza, pęd do odchudzania doprowadził do totalnego bałaganu dietetycznego, ale najistotniejsza w tym wypadku jest praca siedząca i brak ruchu. Proste pytanie. Ile czasu dziennie spędzamy siedząc? Spróbujmy się zastanowić. 8 godzin w pracy. Potem jeszcze godzina lub dwie w samochodzie. Liczę dojazd do pracy i powrót. W domu siedzimy przy komputerze i przed telewizorem oraz w czasie posiłków. Biorąc pod uwagę statystykę – 4-5 godzin. To już jest godzin 15! Trzeba doliczyć godziny na sen. Nagle wychodzi nam, że nie chodzimy wcale. To może przesada, ale aż tak bardzo nie pomyliliśmy się w naszych obliczeniach. Przeciętny Polak chodzi na dobę zaledwie kilkanaście minut. No może trochę więcej, gdyby wliczyć spacery do lodówki!
To są przytłaczające wyniki. Jesteśmy stworzeni do chodzenia, a siedzenie nie powinno być dominującą postawą w ciągu dnia. Osoby pracujące na stojąco mają się jeszcze gorzej. Statyczny ruch tym bardziej obciąża stawy i kręgosłup. Na dodatek nawet ci, którzy zdecydują się uczęszczać na siłownię wykonują większość ćwiczeń na siedząco. Większość ćwiczeń fitness jest także prowadzona przez dyletantów z dyplomami.
Dla dobra naszych stawów i kręgosłupa należałoby tam gdzie to możliwe rezygnować z samochodów i autobusów na rzecz spaceru. Chodzić po schodach zamiast jeździć windą itd.

Dieta

Nie chcę w tym miejscu rozpisywać się o żywienia. To osobny temat. Fakt pozostaje faktem. Zjadamy za dużo węglowodanów, a za mało białka. Brakuje nam wapna i mikroelementów, a to wszystko odbija się na zdrowiu – także stawów.

Złe nawyki ruchowe

Nie wystarczy się ruszać. Ruchy muszą być zgodne z anatomią. Tu kłaniają się lata stracone na szkolnych WF-ach. Czy na tych lekcjach pokazuje się i uczy właściwych form schodzenia do przysiadu lub może tego, jak poprawnie i zdrowo dźwigać ciężar z ziemi? Mnie osobiście nic o tym nie wiadomo. Zamiast przysiadów preferuje się kucanie, a większość nie rozumie różnicy. Nawet podniesienie niewielkich ciężarów sprowadza się do robienia kociego grzbietu. Szybko można uszkodzić kręgosłup, a przepuklina też się pojawi niebawem. To zaś utrudni pracę na mięśniami grzbietu i brzucha, które mogłyby potencjalnie chronić kręgosłup,
Potem wspomniany już siedzący tryb życia pogłębia garbienie się i osłabienie górnej części kręgosłupa przez rozsunięcie się łopatek na boki i osłabienie mięśni grzbietu. O niszczycielskim działaniu wysokich obcasów już chyba wcześniej pisałem.
No i mamy lordozy, skoliozy i kifozy we wszelkich odmianach i konfiguracjach. Potem czego nam brakuje? No tak krążenie ramion na zajęciach aerobiku i korzystanie z bieżni elektrycznej. Wszystko gotowe. Kręgosłup ledwo się trzyma, a stawy już zaczynają szwankować. Za kilka lat problemy się nasilą tak, że bez środków przeciwbólowych nie będzie można przejść kilkudziesięciu metrów.

Brak zaangażowania lekarzy i pacjentów

Długo można by postrząsać przyczyny takiego stanu rzeczy. Jednak wystarczy się rozejrzeć, by zrozumieć, że mamy do czynienia nie tylko ze schorzeniami, ale z plagą społeczną. Z brakiem informacji i profilaktyki. Nierzadko też z obojętnością lekarzy, którzy wprawdzie sporo czasu i energii poświęcają rehabilitacji małych dzieci, ale już zupełnie ignorują problemy zdrowotne dorosłych. Silny ból, gdy wreszcie sam zainteresowany i jego lekarz się obudzą, to sygnał, że jest już za późno! Leczenie i profilaktykę należało rozpocząć wiele lat wcześniej. Poziom rehabilitacji też pozostawia wiele do życzenia.

Profilaktyka w domu

Nim więc zacznie bardzo boleć radzę wprowadzić w życie przynajmniej kilka najważniejszych ćwiczeń korygujących nawyki ruchowe. Radzę też więcej chodzić, a mniej siedzieć.
Pierwsze ćwiczenie to prawidłowy przysiad. Ma być wykonany ze spiętymi mięśniami brzucha i ściągniętymi łopatkami. Kolana w czasie ruchu nie mogą wychodzić za linię palców i zawsze powinny być skierowane w tym samym kierunku co stopy. Schodzimy do tyłu, a nie tylko w dół. Ruch rozpoczynają i kończą biodra. Stawy kolanowe tylko za nimi podążają. Nie wolno rozluźniać brzucha i łopatek. Kto myśli, że to proste niech najpierw spróbuje. Po kilku takich przysiadach będzie mnie przeklinał, ale za kilka lat, o ile będzie je regularnie wykonywał, podziękuje mi.
Należy też ćwiczyć podnoszenie niewielkich rzeczy z podłogi. Tu tak samo. Brzuch lekko ściśnięty, łopatki ściągnięte. Ważne jest cały czas zachowanie naturalnych krzywizn kręgosłupa. Schodzimy w dół przez ugięcie bioder, kolana można zgiąć nieznacznie, ale ma to być konsekwencja ruchu, a nie jego inicjacja. Nie wolno w dolnej fazie, gdy już jesteśmy pochyleni, sprężynować. Ruch musi być płynny. Podnosimy przedmiot i z zachowaniem postawy prostujemy się. Później tak samo schodzimy w dół i kładziemy go na ziemi. Po chwili łapiemy znowu i podnosimy się.
To dwa ćwiczenia chroniące nasz kręgosłup. Jednak nie każdy rozumie na czym polega napięcie mięśni brzucha. To nie jest wciągnięcie brzucha, podobnie jak przysiad to nie kucnięcie. Mięśnie trzeba napiąć – nie wciągnąć. Połóżcie się na plecach na ziemi. Nogi ugięte w kolanach, a stopy oparte o podłoże. W tej pozycji mocno napnijcie brzuch, jakbyście chcieli wcisnąć kręgosłup w podłogę. To o to chodzi!
Czasowo dla ochrony można też brać preparaty na stawy. Ważne, by zacząć coś robić. Czas wstać z krzesła i się poruszać. Poprawnie!
Osoby z silnym bólem kręgosłupa muszą iść do lekarza i dobrze byłoby znaleźć sobie solidnego rehabilitanta, który ułoży już szczegółowy plan ćwiczeń.

Tags: , , , ,

No Responses to “Bóle kręgosłupa”

  1. Styczeń 9th, 2011 at 12:47

    lili says:

    Jakie preparaty się sprawdzają? Słyszałam co nieco o czymś takim jak Stawo-vit, który jest opart na kolagenie, to wystarczy? Czy jeszcze coś z glukozaminą będzie mi potrzebne? Słyszałam też, że białko wypłukuje wapń z organizmu czy to prawda?

  2. Styczeń 9th, 2011 at 14:46

    stefan says:

    Nie napisałeś dokładnie na co chcesz stosować te preparaty. Jeśli na stawy, to glukozamina, kolagen też może się przydać. Do tego można wapno najlepiej z witaminą D3.
    Z białkiem rzecz jest bardziej skomplikowana. Zbyt mało białka może również odbić się na kondycji stawów i kości. Widać to zwłaszcza u kobiet, które zwykle mają go bardzo mało w pożywieniu i z wiekiem zaczynają narzekać na osteoporozę.
    Skoro jednak zaczynasz jeść więcej białka, musisz też dla wlanego zdrowia pić więcej wody. Chodzi tu o pracę nerek, jak również o bezpieczeństwo stawów. Sam zrobiłem kiedyś błąd i zwiększyłem ilość białka, a nie zwiększyłem spożycia wody i stawy zaczęły lekko strzelać. Teraz tak… większa ilość wody powoduje, że więcej minerałów, a w tym wapnia jest wypluskiwana z organizmu. Trzeba więc zwiększyć spożycie minerałów. Odpowiednio dobranych warzyw i ewentualnie suplementów. Jednak z warzyw bym nie rezygnował. Dopiero taki układ jest optymalny dla zdrowia. No i oczywiście inne składniki.
    Wapń z mleka jest praktycznie nieprzyswajalny, więc nie warto sobie nim zawracać głowy. Unikaj też białka sojowego. Nie tylko,że stwarza problemy hormonalne to jeszcze blokuje wchłanianie minerałów. Pozdrawiam.

  3. Styczeń 12th, 2011 at 13:31

    Bóle kręgosłupa i pleców - Zdrowie says:

    […] koniec dodam jeszcze, że bóle kręgosłupa i pleców mogą być skutkiem chorób innych niż dolegliwości ze strony kręgosłupa czy mięśni. […]

  4. Styczeń 21st, 2011 at 22:55

    Bóle kręgosłupa i pleców | tzdrowie says:

    […] koniec dodam jeszcze, że bóle kręgosłupa i pleców mogą być skutkiem chorób innych niż dolegliwości ze strony kręgosłupa czy mięśni. […]

  5. Luty 18th, 2011 at 11:57

    Madzia says:

    Witam, a co mozna zrobic w sytuacji, gdy trzeba spedzac ponad 9 godzin dziennie przy biurku? Czy dobre krzeslo moze pomoc?

  6. Luty 18th, 2011 at 13:49

    stefan says:

    Niestety, dziś dla wielu ludzi to 8-9 godzin przy biurku to norma. Sam też tyle spędzam. Dobre krzesło to podstawa. Pomaga w dużym stopniu. Dobre to takie, które się nie chwieje i ma „cztery łapy”, czyli solidna staromodna konstrukcja. Przy tym najlepsze chyba będzie takie siedzenie, w którym korpus odchylamy lekko do tyłu, czyli nie tyle zalecana „prosta” postawa, lecz właśnie z niewielkim odchyleniem. To odciąża kręgi. Trzeba także uważać na to, by się nie garbić. Łopatki lekko ściągać, a plecy wyścigać w górę. Na początku to wydaje się niewygodne, ale gdy już ciało się przyzwyczai znacznie pomaga i zmniejsza ryzyko.
    Konieczne jest też zapewnienie równowagi przez ruch. Jeśli nie jakiś sport to przynajmniej dłuższe spacery lub tam gdzie się da rezygnacja z samochodu, windy, czy schodów na rzecz własnych kończyn. Spacery na w miarę płaskim obcasie 🙂 Pozdrawiam

  7. Czerwiec 6th, 2011 at 09:15

    Minim says:

    A mnie w sumie zaciekawiło, że na kwestie bólów kręgosłupa jakoś pomogła by nam dieta (tudzież zła dieta jest jednym ze skutków bólu). Ten temat mnie zaciekawił (jako osobę z wiecznymi bólami ;p )

  8. Czerwiec 7th, 2011 at 15:20

    stefan says:

    Rzeczywiście dieta ma duży wpływ na stan całego aparatu motorycznego człowieka – mięśni, stawów i kręgosłupa. Przez dobrą dietę rozumiem odpowiednio wysoką podaż białka, tłuszczów i w miarę niską węglowodanów. To tak w bardzo dużym skrócie. Proszę jednak pamiętać, że sama dieta żadnej choroby nie wyleczy, może jej zapobiec póki się nie pojawi. Skoro już pojawiły się bóle, należałoby dokładnie zbadać kręgosłup pod kątem wad postawy lub jakichś innych powikłań powodujących ucisk nerwów. Do tego konieczny jest lekarz. Dietą może czasem poprawić swoje zdrowie, ale nie wierzę, by można było samą dietą wyleczyć poważne schorzenia. Naprawdę zachęcam do badania i ewentualnej rehabilitacji. Im dłużej się to odwleka tym później jest gorzej. Pozdrawiam.