Bolące stawy

Flower

Niedoczynność tarczycy a stawy

Jeszcze raz o smutnej rzeczywistości służby zdrowia

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego opisy leczenia w periodykach medycznych tak bardzo różnią się od rzeczywistości. Człowiek się naczyta mądrością, a potem krótka wizyta w przychodni lekarskiej przywraca go do realiów. Nawet prywatna wizyta u lekarza, który często powinien być w tym czasie w przychodni i traktować poważnie nasze składki, z których żyje, nie gwarantuje lepszego leczenia. Zasada, że prywatnie leczenie jest skuteczniejsze, przestaje powoli obowiązywać. Skoro można pacjentów, ujmując rzecz kolokwialnie, olewać w przychodni, można też olewać prywatnie. Smutne jest to, ile się trzeba naszukać, by znaleźć dobrego lekarza lub rehabilitanta.
Leczenie i profilaktyka chorób stawów ogranicza się dość często do zapisania leków przeciwbólowych. Ciągle jeszcze przekonani jesteśmy, że NLPZ to takie cukierki, które może jeść bez ograniczeń. Przecież większość kupuje się bez recepty. Ketonal w tabletkach to ulubiony sposób pana doktora, by pozbyć się pacjenta. Tak maskuje się skutki, gdy przyczyna się pogłębia. Potem, gdy wreszcie trafi się na jakiegoś lekarza, który podejdzie do rzeczy bardziej fachowo, okazuje się, że już jest za późno, by cokolwiek zrobić.

Często lekceważona przyczyna reumatologicznego zapalenia stawów

W teorii mamy tyle różnych zabiegów mających pomóc w reumatoidalnym zapaleniu stawów, ale w praktyce trzeba czekać na nie tak długo, że czasami nie warto. Diagnoza też zwykle jest dość pobieżna. Tymczasem choroby stawów mogą mieć bardzo różne przyczyny. Dlatego też wykorzystywane środki do leczenia stawów powinny być odpowiednio zróżnicowane. Do tego potrzebna jest zaawansowana diagnostyka. Trudno to osiągnąć w czasie trwającej 5 minut konsultacji.
Chciałbym w tym artykule odwołać się do konkretnego przykładu. Nowe badania wskazują, że przyczyną reumatologicznego zapalenia stawów może czasami być… niedoczynność tarczycy. Jeśli przeszukamy sobie materiały na temat niedoczynności tego gruczołu, znajdziemy listę symptomów mogących pomóc nam rozpoznać to zaburzenie. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie muszą wystąpić. Choć często osoby z niedoczynnością szybko tyją, nie odnosi się to do wszystkich. Brak nadwagi niczego jeszcze nie dowodzi.
Dlatego czasami musimy pokierować swoim leczeniem bardzo samodzielnie i niejako wymusić na lekarzu dokładniejsze badania. Proszę pamiętać, że wbrew różnym radykałom i wbrew temu co czasami mogą sugerować moje teksty, nie namawiam nikogo do rezygnacji z pomocy lekarskiej. Wręcz przeciwnie. Musimy za każdym razem dopingować lekarzy do bardziej sumiennej pracy. Jeśli któryś z nich się na mnie obrazi, to trudno. Ja jako pacjent wymagam lub szukam innego.

Diagnoza i badania

Możemy kupić sobie glukozaminę lub inne bezpieczne suplementy na stawy, ale to nie zawsze wystarczy. Będzie lepsze niż NLPZ, lecz choćby w przypadku reumatologicznego zapalenia stawów, musimy szukać konkretnej przyczyny. Jeśli więc cierpimy na tę chorobę warto przeprowadzić sobie wstępną diagnostykę. Kilka dni pod rząd mierzymy rano temperaturę. Jeśli jest niższa niż 36,3 to możemy podejrzewać niedoczynność tarczycy. Oczywiście trzeba brać pod uwagę zaburzenia związane z innymi chorobami, przemęczeniem oraz cyklem miesięcznym u kobiet. Jednak jest to sygnał, iż trzeba zażądać od lekarza skierowania na dokładne badania.
Należy sprawdzić poziom TSH i T4 oraz T3. Jest to o tyle ważne, że dość często reumatoidalne zapalenie stawów leczy się kortykosteroidami. W przypadku, gdy u podłoża choroby leży niedoczynność tarczycy, leki te zamiast pomóc będą tylko pogłębiały problem.
Nie należy uważać, że zawsze reumatologiczne zapalenie stawów jest powiązane z pracą tarczycy, jednak warto wziąć to pod uwagę i zasugerować taką możliwość lekarzowi, zwłaszcza jeśli pomiar temperatury daje podstawy do takich podejrzeń.

Tags: ,

No Responses to “Niedoczynność tarczycy a stawy”

  1. Październik 30th, 2011 at 12:53

    Ewa says:

    Zgadzam się z autorem artykułu. Dodam, że bóle stawów mogą mieć jeszcze 100 innych przyczyn i nagminne sięganie przez lekarzy odrazu po kortykosteroidy, lub kierowanie pacjentów na leczenie biologiczne (podczas kiedy nie są do końca zbadane skutki uboczne działania tych leków)jest karygodne. Ponadto lekarze nie informują pacjentów o skutkach ubocznych działania kortykosteroidów, ot choćby szybkiej osteoporozie, zaburzeniach hormonalnych itd). Nie informują, że lek nie leczy na całe życie i że trzeba go będzie brać coraz częściej, i że po jakimś czasie w ogóle nie działa, że trzeba bardzo oszczędzać stawy, bo one są chore w dalszym ciągu, choć bólu nie czujemy.Nie informują o tym, że endoprotezy co kilka lat trzeba wymieniać, brać leki p. odrzuceniu endoprotezy do końca życia, że operacja może nie przynieść spodziewanego efektu a nawet pogorszyć stan.

  2. Listopad 5th, 2011 at 10:19

    stefan says:

    Bardzo dziękuję za Pani opinię. W dużej mierze potwierdza moje obserwacje. Niestety, ostatnio zaczęto wreszcie mówić o nadużywaniu antybiotyków, jednak ciągle nie zauważa się, że kortykosteroidy są o wiele bardziej nadużywane, a ich skutki uboczne dużo poważniejsze. Nie jestem przeciwnikiem medycyny jako takiej. Jednak nie podoba mi się to co na co dzień można zobaczyć w przychodniach czy szpitalach. Zbytnie zadufanie lekarzy, brak chęci z ich strony do aktualizowania wiedzy, wreszcie ignorowanie odczuć pacjentów i niechęć do uczciwego informowania ich o wszystkim co jest związane ze stanem zdrowia i skutkami leczenia.
    W wypadku kortykosteroidów nie tylko nie informuje się o skutkach ubocznych. Tak naprawdę wątpliwe jest również ich działanie lecznicze i żadne badania nie dały póki co zadowalających efektów. Nie znam osoby, której naprawdę by pomogły. Nie przeszkadza to jednak w ich przepisywaniu bez ograniczeń.
    Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że endoproteza to zło konieczne, a nie jakieś dobrodziejstwo. tak jak Pani pisze, są bardzo zawodne. Zresztą na Zachodzie pojawiły się już inne rozwiązania, ale u nas mało kto o nich jeszcze słyszał. Pozdrawiam.