Bolące stawy

Flower

Reumatologia 2010

Przejrzałem sobie kilka doniesień na temat konferencji, która odbyła się w czerwcu tego roku pod nazwą „Reumatologia 2010”. Było to spotkanie na dość wysokim szczeblu i stanowiło próbę oceny dotychczasowych działań systemowych oraz wytyczenia odpowiednich działań na przyszłość w leczeniu chorób kości i stawów. Niektóre informacje budzą nadzieję, inne zaś przerażenie.
Trudno ukryć, że problemy ze stawami dotykają znaczną część współczesnego społeczeństwa. Muszę jednak przyznać ze skruchą, iż nie zdawałem sobie sprawy z ogromu problemu. Pewnie dlatego, że bardziej interesowały mnie sposoby leczenia stawów niż same statystyki.
Podkreślano, że na terenie Unii Europejskiej choruje na stawy aż 100 milionów osób w różnych przedziałach wiekowych. Jest to jednak liczba zaniżona, gdyż nie wszyscy chorzy zgłaszają się do lekarza. Dominującym schorzeniem jest reumatologiczne zapalenie stawów. Choroba ta wprawdzie nie prowadzi do śmierci, ale według specjalistów skraca życie o około 10 lat, gdyż powoduje szereg innych powikłań. Obniża też jakoś życia. Te dramatyczne w wymowie informacje zostały uzupełnione jeszcze jedną. 60% z tych 100 milionów chorych nie pracuje i jest na różnych rentach. Wiem z obserwacji, że długotrwały brak pracy źle wpływa na stan psychiczny i fizyczny człowieka. Tak więc problemy zdrowotne tylko się nasilają.
Przyznam, że jest to dla mnie obraz wstrząsający. Na szczęście znalazło się też coś, co daje nadzieję na przyszłość. Niektóre uwagi mogą przydać się osobom leczącym stawy. Otóż odchodzi się od stosowania dużych ilości niesterydowych leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Kolejny raz mógłbym stwierdzić – a nie mówiłem? Lub raczej – a nie pisałem? Cieszę się, że wreszcie dostrzelono niebezpieczeństwo nadmiaru wykorzystania tych środków. Nie wiem, jak to się przełoży na życie, gdyż część z nich i tak można kupić bez recepty, a my jesteśmy skłonni do częstego po nie sięgania.
Zwracano też uwagę na to, by nie łączyć tego typu leków, gdyż nie tylko nie wzmacnia to ich działania, lecz dodatkowo stwarza zagrożenie dla zdrowia. Stąd mój apel. Jeśli już musicie sięgać po środki przeciwbólowe, to przynajmniej nie mieszajcie różnych tabletek!
Postanowiono postawić akcent na leki biologiczne. Wiele wniosków o ich refundację zostało pozytywnie rozpatrzone. Mają one o wiele wyższą skuteczność niż tradycyjne metody leczenia stawów. W tym kontekście doceniono także preparaty z glukozaminą, jako bardzo dobry środek wspierający profilaktykę i leczenie. Teraz pozostaje już tylko poczekać, aż postulaty z wyższego szczebla zejdą na niższy, czyli do gabinetów lekarzy. Oby stało się to niebawem.
2,6_S

No Responses to “Reumatologia 2010”

  1. Wrzesień 11th, 2010 at 09:24

    kl says:

    moje problemy ze stawami zaczely sie w momencie gdy zmienilam prace na siedzaca. Sleczenie przed komputerem masakrycznie wplywa na kregoslup i caly uklad kostny. Nauczylam sie jakos radzic sobie z tym problemem – duzo chodze i cwicze. Dzieki temu od dluzszego juz czasu nie musze lykac zadnych tabletek, od czasu do czasu siegam tylko po glukozamine. Za to kobitki z pokoju obok (ksiegowosc) notorycznie maja jakies lumbaga i lupanie w miesniach i kosciach, przekonanie ich do cwiczen wydaje sie niemozliwe 🙂

  2. Wrzesień 11th, 2010 at 15:07

    stefan says:

    Zgadza się. Bez ćwiczeń się nie obejdzie. Sporo krzywdy kręgosłupowi robią też chybotliwe okręcane krzesła, które są normą w biurach i nie tylko.