Bolące stawy

Flower

Zmagania o zdrowe stawy

Długotrwały proces leczenia

Każdy kogo dotyka silny ból w stawach i zmaga się z jakąkolwiek chorobą stawów, wie dobrze, że proces leczenia jest długotrwały. Nie zawsze daje też zadowalające efekty. Dobrze prowadzone leczenie powinno składać się z wielu uzupełniających się elementów. Obok leków istotna jest tutaj rehabilitacja. Być może nawet najważniejsza. W ramach leczenia farmakologicznego lekarz przepisuje zwykle niesteroidowe środki przeciwzapalne. Z racji, że część z nich dostępna jest bez recepty, spora część chorych kupuje je na własną rękę i stara się w ten sposób zminimalizować ból. Całkowicie za to lekceważy rehabilitację.

Brak czasu

Już nie raz spotykałem się z taką postawą. Moje sugestie, by rozpocząć rehabilitację, najlepiej pod kierunkiem doświadczonego rehabilitanta lub choćby domową we własnym zakresie, spotykały się ze stwierdzeniem o braku czasu. Faktem jest, że czasu nam brak. Stawy nie mogą czekać, aż będziemy mieli wolne. Zwykle zresztą owo „wolne” nigdy nie nadchodzi. Najpierw są obowiązki zawodowe i rodzinne, jak wychowanie dzieci, a potem przychodzi wprawdzie emerytura, ale trzeba zająć się wnukami, gdy ich rodzice zarabiają na życie. To już zresztą bardzo późno i niejednokrotnie za późno, by skutecznie leczyć stawy. Tej sprawy nie wolno odkładać i nie usprawiedliwiają nas żadne tłumaczenia.
Niezależnie od tego, co twierdzą w swoich reklamach twórcy środków przeciwbólowych, działają one bardzo niekorzystnie na centralny układ nerwowy. Nie likwidują przyczyny bólu, a jedynie delikatnie nas odurzają. Czasem ból jest tak silny, że trzeba z nich skorzystać, jednak ograniczanie się do takiego przeciwdziałania jest poważnym błędem.
Tabletki przeciwzapalne nie doprowadzą do regeneracji stawów. Mogą to zrobić preparaty z glukozaminą lub innymi substancjami aktywizującymi procesy wydzielania mazi. Nie są to jednak środki cudowne i nie możemy liczyć na poprawę w ciągu dwóch tygodni. Skoro nasze stawy ulegały degradacji przez długie lata, to teraz trzeba im przynajmniej kilku miesięcy, by mogły wrócić choć do częściowej sprawności.

Potrzeba rehabilitacji

W zasadzie wiele osób, czy to pod wpływem lekarza, czy też z własnej inicjatywy, sięga po takie preparaty. Najczęściej z polecenia znajomych. Mechanizm psychologiczny jest niestety podobny, jak przy przyjmowaniu tabletek przeciwbólowych. Wprawdzie preparaty te są nieszkodliwe i mogą o wiele skuteczniej pomóc, to jednak stosujemy wobec nich te same kryterium. Zażyć i nic więcej nie robić. Magiczna pigułka zrobi za nas wszystko.
O wiele więcej wysiłku wymaga zmobilizowanie się do regularnej rehabilitacji. Znam bolączki systemu i nie raz o nich pisałem. Nie każdego będzie stać czasowo i finansowo na prywatną rehabilitację. Radzę jednak sprawy nie zaniedbywać. Z czasem lekki ból może zmienić się w taki prawie nie do zniesienie. Rozwiązaniem może być konsultacja z rehabilitantem, który rozpisze nam zestaw ćwiczeń do wykonywania w domu. Oczywiście optymalna byłaby rehabilitacja stacjonarna, ale wiadomo, że nie będzie ona trwała wiecznie. Uważam też, że w przypadku chorób stawów trzeba się nastawić na regularne ćwiczenia do końca życia. Niezależnie od tego, czy po kilku miesiącach będziemy lepiej funkcjonować i poczujemy ulgę, musimy kontynuować wykonywanie ćwiczeń. Idealnym rozwiązaniem byłaby korekta wad postawy nim pojawią się bóle stawów. Jestem jednak realistą i wiem, że niewiele osób się na to zdecyduje. Sprawę lekceważą nawet sami lekarze. Stwierdzają na przykład, że należałoby ćwiczyć, ale nie dają pacjentowi żadnych szczegółowych wskazówek ani skierowania na rehabilitację. Ograniczają się do przepisania tabletek. Nader często spotykałem się z takim postępowaniem.
Nim uznamy, że nas to nie dotyczy, musimy sobie uświadomić, że obecnie przynajmniej 80% ma poważne wady postawy, które w przyszłości mogą zaowocować kłopotami ze stawami.

Leczenie farmakologiczne

W sprzedaży dostępne jest sporo maści łagodzących stany zapalne stawów. Są one na pewno lepsze od tabletek, które od lat połykamy bez umiaru. Co ciekawe, działanie poszczególnych maści jest kwestią dość indywidualną. Nie każda pomaga wszystkim jednakowo. Częściowo wiąże się to ze zróżnicowaniem chorób stawów, które tylko pozornie się od siebie nie różnią.
W przypadkach bardzo zaawansowanej choroby lekarze sięgają po leki sterydowe. Pewną nadzieję budzi też wykorzystanie kwasu hialuronowego oraz siarczanu chondroityny. W ostateczności pozostaje zabieg operacyjny i endoprotezy, na które u nas czeka się długo i niestety są dość niedoskonałym rozwiązaniem.

Domowe sposoby

Ostatnio zapanowała także moda na olej japoński. Nie jestem pewien jego składu, gdyż miałem w ręce jedynie niemiecką wersję. Brakło tam opisów w języku angielskim. Spora grupa znajomych przekonywała mnie, że łagodzi u nich bóle stawów. W zasadzie jest to możliwe, jednak nie udało mi się dotrzeć do jakichś konkretnych informacji na ten temat.
Wykorzystanie oleju (już nie miejscowo, lecz w diecie) lnianego i oliwy jest od dawna propagowane w dolegliwościach stawów. Uważa się, że kluczową rolę odgrywa w tym wypadku podać kwasów tłuszczowych Omega3. Jeśli zamiast oliwy zdecydujemy się na suplementację Omega3, to nie wolno nam zapominać, że przyjmowanie takiego suplementu musi być bezwzględnie połączone z witaminą E. W przeciwnym razie suplement będzie bardziej szkodliwy dla zdrowia niż użyteczny.
Częściowo stany zapalne stawów można też uśmierzyć za pomocą okładów z kapusty, imbiru lub smarowania spirytusem. Te naturalne substancje działają może nieco słabiej niż tabletki przeciwbólowe, ale nie mają skutków ubocznych. Warto wziąć to pod uwagę.
5,6_S

Comments are closed.