Bolące stawy

Flower

Raz jeszcze o kłopotach z leczeniem stawów

Dobre mleko i zła kawa

Przez lata spotkałem się z wieloma teoriami na temat profilaktyki i sposobów leczenia chorób stawów. Co ciekawe większość tego z czym można się spotkać w naszym kraju, to poglądy bardzo przestarzałe. Weźmy sobie prosty przykład. Od lat zaleca się picie dużych ilości mleka, zwłaszcza kobietom, które mają ze stawami o wiele więcej kłopotów niż mężczyźni. Tymczasem już dawno udowodniono, że wapń z mleka jest bardzo słabo przyswajalny, a więc ma znikomą wartość dla naszych stawów i kości. Nadmiar mleka w diecie może nawet prowadzić do wypłukiwania wapnia.
Obok tych zapewnień o profilaktycznych właściwościach mleka, rzuca się gromy na kawę. Mimo, iż żadne badania na świecie tego nie potwierdzają, wciąż jesteśmy zasypywani banialukami o szkodliwości kawy. Ponoć wypłukuje minerały z organizmu, a więc po wielu latach prowadzi do uszkodzeń stawów. Jest to po części prawda, albo raczej półprawda. Wypijanie dwóch filiżanek dobrej kawy nie ma wpływu na stawy. Z punktu widzenia minerałów musimy niezależnie od kawy i mleka, jeść sporo warzyw. Nie zapominajmy też, że kofeina ma lekkie działanie przeciwzapalne. Jest zdecydowanie zdrowsza niż tabletki przeciwbólowe.

Dobra i zła rehabilitacja

Kolejnym nieporozumieniem, o którym już pisałem, są ćwiczenia na tzw. bloczkach w ramach rehabilitacji. Z moich obserwacji wynika, że u wielu osób pogłębiono w ten sposób bóle w kolanach. Trzeba regularnie ćwiczyć i stosować zabiegi rehabilitacyjne na stawy. To nie ulega wątpliwości. Pamiętajmy tylko, że ćwiczenia muszą być odpowiednio dobrane. Powinno się dążyć do stopniowego i ostrożnego zwiększania obciążenia stawu, a nie jego odciążenia. W tym ostatni wypadku chory może całkowicie utracić funkcjonalność ruchową. Ćwiczenia muszą obciążać staw w sposób naturalny, choć kontrolowany.
Kolejnym mitem jest tu pływanie. Ma ono faktycznie dobry wpływ na pewnym etapie rehabilitacji. Pomaga częściowo przywrócić sprawność. Jednak nie można się do niego ograniczać. Pływaniem nie rozwiążemy wszystkim kłopotów ze stawami.
Rehabilitacja powinna odbywać się stacjonarnie w ośrodku. Wiadomo jednak, że nie można wiecznie przebywać w szpitalu, a wszelkie choroby stawów są najczęściej stanem przewlekłym wymagającym długich miesięcy, a często i lat leczenia. Czasem na taką rehabilitację długo się czeka. To kolejny problem, bo stawy czekać nie mogą. Niezależnie od tego, rehabilitacja musi być prowadzona ciągle po powrocie do domu. System, który już tu opisywałem jest całkowicie poroniony. Właśnie dlatego zamieszczam na tym bloku opisy niektórych ćwiczeń, by nie czekać bezczynnie. Mam świadomość, że rehabilitacja powinna się odbywać pod okiem doświadczonego i ciągle poszerzającego swoją wiedzę rehabilitanta. Nie zawsze jest to możliwe. Kogo na to stać, powinien sobie opłacić wizyty takiego rehabilitanta w domu. Na przeszkodzie wtedy stoi fakt, że w domu nie mamy zwykle potrzebnych maszyn do ćwiczenia. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie z czasem więcej prywatnych gabinetów rehabilitacyjnych.

Praktyka lekarska

Dobre leczenie stawów wymaga konsultacji wielu specjalistów. Niestety. W praktyce wszystkim zawiaduje ortopeda, do którego czeka się w kilkumiesięcznej kolejce. W tym czasie część osób sięga po zwykłe tabletki przeciwbólowe. Jest to zrozumiale, ale nie powinno wejść w nawyk. O preparatach z glukozaminą już też pisałem. Wato się w nie zaopatrzyć.
Stwierdzam jedno. Leczenie w naszym kraju stawów jest w opłakanym stanie. Musimy pamiętać, by walczyć o własne zdrowie. Trzeba szukać dobrych lekarzy i rehabilitantów. Nie załatwiajmy wszystkiego kolejną tabletką przeciwbólową. Jeśli już musimy, to szukajmy bardziej przydatnych preparatów na stawy.
3,6_S

Comments are closed.