Bolące stawy

Flower

Urazy nadgarstków

Na ścieżkach ewolucji

Od nadgarstka i palców zależą nasze zdolności manualne. Ta skomplikowana konstrukcja najbardziej prócz mózgu odróżnia nas od zwierząt. Istnieją dwie teorie ewolucyjne. Zwolennicy jednej są przekonani, iż momentem przełomowym w historii człowieka było powstanie mowy i coraz bardziej skomplikowane systemy komunikacji językowej. Inni zaś są przekonani, że to posługiwanie się narzędziami doprowadziło nas do punktu, w którym znajdujemy się dzisiaj. Zapewne prawda znajduje się gdzieś pośrodku tych dwu stanowisk i obie zdolności odegrały ważną rolę.

Dwie skrajności

Nadgarstek jest stawem dość specyficznym. Niby jest bardzo delikatny, ale weźmy pod rozwagę fakt następujący. Tym samym nadgarstkiem kierujemy, by pisać na klawiaturze komputera i wykonywać złożone czynności manualne, ale też podlega on wielkim naprężeniem w sytuacji, gdy podnośmy duże ciężary. Na jednym końcu skali mamy chirurga i jego precyzyjne ruchy, a na drugim siłacza podnoszącego z ziemi 400kg. W obu wypadkach rola nadgarstka, samego stawu, jak i mięśni do niego przyczepionych jest niebagatelna. Daje on precyzję potrzebną do przeprowadzenia operacji, ale też musi mieć wystarczającą siłę chwytu, by takowy ciężar utrzymać. U przeciętnego człowieka siła ta pozwala utrzymać kilkadziesiąt kilogramów. To i tak dużo, jak na taki kruchy staw. Rzecz jasna chodzi tu tylko o siłę chwytu, bowiem przy uginaniu lub prostowaniu tego stawu, ciężary będą znacznie mniejsze.

Kłopoty z nadgarstkami

Co w tym wszystkim jest najbardziej interesujące, to fakt, że kontuzje nadgarstków rzadko się zdarzają podczas dźwigania ciężkich przedmiotów. O wiele częściej narzeka się na nadgarstki w wyniku długotrwałych powtarzających się czynności. Najczęściej pracy przy komputerze. Cóż, upowszechnienie tych urządzeń doprowadziło nas do nasilenia się kilku chorób cywilizacyjnych. Na skutek długiego siedzenia przy komputerze narzekamy na nadgarstki, kręgosłup i bóle w karku.
Poważnym problemem w tym wypadku jest zespół cieśni nadgarstka. Dochodzi do niech w skutek upośledzenia kanału, w którym biegną nerwy zawiadujące dłonią i palcami. Spada siła chwytu i zdolności manualne. Nienaturalne i przedłużające się ustawienie nadgarstków może nawet doprowadzić do zmian w strukturze kostnej.
Skoro już na siłę informatyzujemy kraj, wprowadzamy komputery niemal wszędzie i uczymy posługiwania się nimi dzieci w szkołach, to być może należałoby zacząć naukę od właściwego ułożenia rąk do pisania. Często, gdy obserwuję, jak ludzie piszą na klawiaturze, to dziwię się nie tyle temu, że tak wiele osób ma kłopoty z nadgarstkami, co raczej, że większość jeszcze ich nie ma. Niestety, umiejętność pisania przy użyciu komputera nie jest tak powszechna, jak się uważa. Pomijam już zupełny analfabetyzm, który widać na niemal każdej internetowej stronie i przy większości wypowiedzi tam zamieszczanych. Chodzi mi tu raczej o sprawę czysto fizjologiczną, jaką jest właściwe ułożenie rąk.
O kłopoty z nadgarstkami sami niestety często się prosimy. W przypadku, gdy dźwigamy większy ciężar jesteśmy bardziej uważni. Natomiast lekki długotrwały wysiłek całkowicie lekceważymy, co ostatecznie może się odbić poważnie na naszym zdrowiu. Rzecz jasna krzywdę można sobie zrobić na wiele sposobów. Pamiętam, jak kilka lat temu dźwigając duży ciężar zerwałem sobie nerwy promieniowe w obu rękach na raz. Nie był to wprawdzie bezpośrednio uraz stawu, ale dłonie były później całkowicie bezużyteczne. Nie potrafiłem zawiązać butów ani utrzymać kubka z herbatą. Miałem szczęście, że trafiłem na dobrą lekarkę neurologa, która przywróciła mi sprawność w ciągu miesiąca. Jednak leczenie było dość drastyczne. Z tego co wiem, wiele osób tego typu urazy leczy nieraz i latami!

Właściwe ułożenie rąk

Piszę o tym urazie właśnie dlatego, że większość osób narzekających na bóle w nadgarstkach, ma problem nie tyle z samą strukturą kostną, co właśnie z nerwami i ich nadmiernym długotrwałym uciskiem. Trudno wyeliminować nabyte złe nawyki. Jest to szczególnie trudne, gdy używa się laptopa. Sam piszę dużo, więc gdybym nie przestrzegał pewnych zasad już pewnie miałbym poważne problemy z nadgarstkami. Klawiatura musi być odsunięta od krawędzi stołu, przy którym siedzimy, a przedramiona oparte o ten stół większością swojej powierzchni. Wprawdzie nadgarstki pozostają w powietrzu, ale dzięki temu nie są nienaturalnie opuszczone ku dołowi, co jest najczęstszą przyczyną cieśni nadgarstka. Łokcie mogą wystawać poza krawędź stołu.
Włosy jeżą mi się na głowie, gdy widzę konstrukcje tzw. biurek pod komputer z wysuwanym blatem na klawiaturze. Być może też macie takie w domu. To właśnie tego typu biurka przyczyniają się do problemów z nadgarstkami. My zaś nieświadomi kupujemy je dzieciom, bo ładnie wyglądają. Stanowczo odradzam takie umeblowanie. Już o wiele lepszy będzie zwykły stół pod klawiaturę i monitor. Wysuwany blat sprawia, że klawiatura znajduje się przy samym ciele i całe przedramiona pozostają w powietrzu. To znacznie zwiększa napięcie w nadgarstkach.
Z praktyki wiem także, że większość ludzi tej rady nie posłucha, bo sporo moich znajomych wzrusza ramionami i nadal korzysta z tych mebli. Większość z nich już narzeka na bóle w nadgarstkach. Niewątpliwie w takim wypadku trzeba udać się do lekarza, ale nie zapominajmy, że źródło kłopotów mamy pod ręką. Dosłownie!

Pod wpływem upadku

Osobną kategorię urazów tego stawu stanowią te, które mogą powstać na skutek upadku. Gdy się potkniemy odruchowo wyciągamy ręce przed siebie, by zamortyzować tym część energii i chronić górną część ciała, a zwłaszcza głowę. Łatwo jednak w ten sposób poważnie uszkodzić sobie nadgarstek. Jeśli po takim upadku będzie bolał lub nawet opuchnie, to nie warto bawić się w okłady i domowe sposoby. Najlepiej od razu wybrać się do poradni lekarskiej. Im szybciej tym lepiej.
5,8_S

Comments are closed.