Bolące stawy

Flower

Stawy bolą, łzy ciekną, a kolejka taka długa…

Nieunikniona wizyta u specjalisty

Ból kolana, albo barku, to poważny problem. Czasami takie bóle stawów mogą poważnie utrudnić funkcjonowanie. Niektórzy decydują się na wizytę u lekarza, a inni sięgają po środki przeciwbólowe. Rzecz jasna to drugie wyjście jest tylko doraźne i zazwyczaj nie rozwiązuje problemu na dłuższą metę. Trudno w tak ogólnym artykule podać dobrą receptę na ból stawów. Może być uwarunkowany wieloma przyczynami.
W sytuacji, gdy bóle stawów poważnie nam dokuczają, wizyta u lekarza jest nieodzowna. Musimy liczyć się z faktem, że nieleczona choroba może się nasilić. Nie wiemy, do jakich zmian doszło w stawie. Zwykle poważny ból świadczy o zapalaniu. W takiej sytuacji działania lekarza pierwszego kontaktu również będą do pewnego stopnia doraźne. Potrzebne jest skierowanie do ortopedy. I tu zaczynają się kolejne problemy. Pierwszy polega na tym, że obecnie do ortopedy czeka się kilka miesięcy. Być może będzie trzeba wybrać się na wizytę prywatną. Choć nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie, bo leczenie stawów to zazwyczaj proces długotrwały i jedna wizyta z pewnością nie wystarczy. Dochodzą też koszty leków i ewentualnej rehabilitacji. Nie każdego stać na taki wydatek, który w sumie może okazać się znaczny. Wiadomo, że zdrowie jest bezcenne, ale…
Niełatwo też znaleźć naprawdę dobrego specjalistę. Zbyt często traktuje się sprawę zbyt lekko i zaleca standardowe postępowanie zamiast dokładnych badań. Cóż, zapewne po raz kolejny narażam się lekarzom, ale musimy nauczyć się od nich wymagać. Bywa też i tak, że mimo najszczerszych chęci i podejmowania przeróżnych działań, nawet najlepszy specjalista rozłoży w końcu ręce. Na koniec okazuje się, że potrzebne jest leczenie operacyjne. Mam nadzieję, że ten najgorszy scenariusz nie przytrafi się nikomu z Czytelników. Wydaje się, że obecnie najlepsze efekty przynosi farmakoterapia połączona z dobrą rehabilitacją. Tu niestety stajemy przed następną przeszkodą, bo na wszystkie tego typu zabiegi czeka się strasznie długo.

Czekając na lekarza

Napisałem to wszystko nie po to, by do leczenia zniechęcić. Jest to raczej wskazówka, że trzeba przygotować się na dość długą i nierówną walkę. Tymczasem życie płynie, a my nie możemy tylko siedzieć i czekać na wizytę u ortopedy. Na pewno jest to dość nudne i męczące, ale to nie wszystko. Musimy przecież jakość żyć. Trzeba chodzić do pracy i wypełniać w miarę możliwości wszystkie inne obowiązki. W tym czasie ból kolan potrafi wycisnąć łzy nawet z najtwardszego osobnika.
Oto kilka sposobów, które mogą załagodzić ból. Na pewno będą lepsze niż typowe środki przeciwbólowe. Na pewno też zdrowsze. Jednak nie zakładajmy, że jeśli przyniosą nam ulgę, to możemy zaniechać wizyty u specjalisty.

  • Staw kolanowy i łokciowy możemy ścigać codziennie na kilka godzin bandażem elastycznym. Ze stawem barkowym będzie nieco trudniej, ale też jest to możliwe.
  • Być może przydatne okażą się preparaty z glukozaminą. W niektórych dolegliwościach tego typu środki pomagają w rekonstrukcji stawów.
  • Warto też kupić w aptece granulat wapna i pić wraz z herbatą kilka razy na dzień.
  • W przypadku zapaleń dobre efekty dają okłady z kapusty na noc. Trzeba liść białej kapusty mocno rozwałkować, by puścił sok. Przykładamy go potem do bolącego stawu i zawijamy bandażem.
  • Inną opcją jest smarowanie Amolem lub spirytusem.

To najprostsze i ogólnie dostępne środki, które możemy wykorzystać w czasie czekania na poradę ortopedy. Są stosunkowo tanie i co ważniejsze bezpieczne dla zdrowia. Zmniejszenie bólu pozwoli jakoś funkcjonować w życiu i da większą nadzieję, że lekarz znajdzie ostateczny sposób na wyleczenie naszych stawów.
3,6_S

Comments are closed.